Pluski w Plusku:)
Weekend największych upałów w Polsce. Co można wtedy robić? Siedzieć w piwnicy bez okien, bo chłodniej? Nie. Można pojechać klimatyzowanym samochodem do Plusku, żeby zrobić w jeziorze plusku, plusku.
Dobrze, wiem poziom zdania żenujący. Ale to prawda, spędziłam sobotę nad jeziorem i w jeziorze. Jadłam pyszne ryby z frytkami i surówką oraz pływałam łódką i to nie byle jaką, taką luksusową i ekologiczną na prąd🚤.
Nigdy nie kierowałam łodzią, więc chętnie skorzystałam z propozycji stanięcia za sterem. Byłam lekko zaskoczona. W samochodzie skręca się kierownicą i on skręca. Na łódce trzeba wcześniej zakręcić kołem, żeby w dobrym momencie zaczął się manewr. Inaczej można w coś uderzyć lub kogoś staranować. A było na co uważać, bo w ten upał w wodzie i na wodzie były tłumy. Pobyt na łódce był bardzo fajny, niestety upał był tak duży, że nawet na wodzie było parno i duszno. To trochę psuło nam przyjemność pływania po jeziorze. Ale i tak nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na przetrwanie tego dnia. A potem ucztowaliśmy pod dachem. I mimo tego, że pokój był zacieniony i tak było gorąco. Kiedy wieczorem weszłam do pokoju hotelowego, czułam się upieczona i polana sosem na krucho. Zimny prysznic przyniósł mi upragnioną ulgę.
Następnego dnia była niedziela i pojechałam do Getrzwałdu na mszę świętą. To piękne miejsce i piękny kościół. Warto tam pojechać. Ale poza sezonem turystycznym, bo wtedy jest mniej ludzi. Wiem, bo kiedyś tam byłam poza sezonem😀.








Komentarze
Prześlij komentarz