Posty

Strażnicy - odc.20

Obraz
  Wielka draka w centrum stolicy Wyjazd na Mazury niestety nie doszedł do skutku, ponieważ na starym Placu Defilad otworzyła się wielka dziura w ziemi i wyszedł z nich czarny, jak noc smok. Dla ludzi, którzy stali za blisko skończyło się to śmiercią. Niestety, inni zamiast uciekać zaczęli wszystko nagrywać, co też doprowadziło do kolejnych ofiar śmiertelnych. Karol zadzwonił do Róży, która szykowała się do pracy w swojej małej przychodni. - Na Placu Defilad mamy wielkiego i czarnego smoka. Wylazł z jamy. Wydaje mi się, że coś jeszcze stamtąd wychodzi! Kobieta zerwała się   z miejsca, rzuciła wszystko i wybiegła z domu. - Niech pan zabierze stamtąd ludzi i niech pan się też wynosi. To ponad pana siły! – krzyczała do słuchawki. Wbiegła na ulicę Marszałkowską. Spanikowany tłum uciekał w drugą stronę, chowając się za budynkami Domów Centrum. Tuż przy nowym budynku sztuki współczesnej ziała wielka, czerwona dziura. Obok niej stał z rozpostartymi skrzydłami i rozdziawion...

Strażnicy - odc.19

Obraz
  W gabinecie NOZ-u - Wiedzieliście ich? – podniecał się chudy Paweł Minc – co za refleks, jakie ruchy. Przeszli przez ten tor, jakby byli na spacerze. - No właśnie – mruknęła Teresa. - W życiu nie widziałem takiej szybkości. Możemy z nich zrobić niepokonanych wojowników – marzył Sławomir Kruk. - Oni już są niepokonani – dodał Paweł Minc. - Kim są? – zapytała Teresa Kruka. - Krajanami. - To wiem, ale dokładnie kim? Wojownik, to bardzo ogóle stwierdzenie. - A czy to ważne? Ważne, że chcą być w NOZ – mówił Minc – to awanturnicy, szukają przygody i pieniędzy. - I są nie do zatrzymania – warknęła Teresa. Panowie dopiero wtedy na nią spojrzeli. Kobieta była bardzo zdenerwowana. - O co ci chodzi? - O to, że to kolejne super silne osoby z Baśniowej Krainy. Tyle razy wam mówiłam, że nie wierzę, że uda nam się ich okiełznać. Mamy tego przykład na Mazurach. Siedzą w klatkach a my nie wiemy, co z nimi zrobić. Są niebezpieczni, są wytrzymali i zabili nam mnóstwo żołnier...

Z wizytą u staruszków

Obraz
Dawno nie pisałam o moich staruszkach z CPS, jak dobrze zauważyłam, to w zeszłym roku w styczniu. A jest o czym opowiadać, bo trochę się działo, nie tylko w ramach szkolnego wolontariatu, ale i na moich, prywatnie dawanych wykładach. Został zamówiony u mnie temat o Bizancjum, chociaż nie jestem fanką tej historii, to przygotowałam go i sama się zdziwiłam, że po godzinie nie skończyła mi się wena i miałam jeszcze wiele do powiedzenia. Na tym spotkaniu byli również podopieczni pobliskiego OWIRONU – czyli ośrodka dla niepełnosprawnych, dzięki temu nawiązałam i z tą instytucją relacje i byłam już u nich z młodzieżą dwa razy. Ale o tym może napiszę kiedy indziej. Dzisiaj chciałbym się skupić na wolontariuszach i ich relacjach ze staruszkami z CPS. Niesamowite jest to, że młodzież chce spędzać czas w tym miejscu i że zawsze wychodzi zadowolona i szczęśliwa oraz z garścią opowieści o młodości tamtych ludzi. Czy to przy okazji quizów, czy wspólnych śpiewów, czy też manualnych warsztatów, zawsz...

Z wizytą u kolorystki

Obraz
Jestem chyba ostatnią osobą, która interesuje się modą, stylem oraz tym, co należy na siebie włożyć, żeby podkreślić to i owo. Mniej więcej wiem, co mi pasuje, nie przykładam zbytniej uwagi do codziennego stroju, makijaż robię od święta (dosłownie), a zakupy ubrań są dla mnie koszmarem. W ogóle najlepiej czuję się w dresach i luźnych sportowych ubraniach. Ale jednak jestem kobietą, więc skoro dostałam propozycję spotkania i dobrania do mojej urody kolorów, oczywiście nie uciekłam z krzykiem, tylko umówiłam się na sesję i wyszłam z niej zachwycona. Czego się dowiedziałam? Że jest więcej odcieni kolorów, niż do tej pory myślałam. Zostało przypasowane do mnie tylko 250 z nich, a jak się dowiedziałam, to nie był pełen pakiet. A co z tego dopasowania wyszło? Wyszło to, że najlepiej jest mi w kolorach zimnych i ciemniejszych, pomijając biały, który też do mnie pasuje. A czego się tam dowiedziałam? Wielu rzeczy. Na przykład, że pomarańczowy w ogóle mi nie pasuje. Czułam to przez skó...