Posty

Strażnicy - odc.10

Obraz
  Marek Odolaniec - samiec alfa. Komendant wyszedł z osiedlowego sklepu i skierował się do swojego mieszkania. Postanowił zrobić sobie dzisiaj wieczór filmowy, więc kupił   piwo i popcorn. W połowie drogi podeszła do niego drobna kobieta. - Dzień dobry – powiedziała melodyjnym głosem. Mężczyzna od razu rozpoznał w niej kotołaczkę. - Dzień dobry – odparł i chciał ją wyminąć. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnął to stracić dwie dychy, które trzymał w kieszeni. - Kopuła znikła przed chwilą, więc od razu się do pana wybrałam – oznajmiła. To zatrzymało mężczyznę w miejscu. - Mogę wiedzieć, po co? - Jest pan naszym samcem alfa, więc uznałam, że trzeba zdać panu relację, co się u nas dzieje. Mężczyzna spojrzał na Kirę. - Nie może sobie pani znaleźć innego przywódcy? Na przykład wśród innych kotołaków? - Pan jest zwycięzcą. - Przecież w walce brali udział pani pobratymcy, a ja jestem człowiekiem. - Oni mają swoje stada, nie mogę do nich dołączyć. - A czy w ogóle musi mieć pani przywódcę? -...

Strażnicy - odc.9

Obraz
Tymczasem w mieście… Na peryferiach Warszawy od strony Białołęki na kilka lat przed pojawieniem się baśniowych stworów zaczęła działać firma NOZ, która specjalizowała się w werbowaniu najemników i wysyłania ich w różne miejsca nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Zajmowali niewielki budynek i dwa magazyny, do których nikt postronny nie miał dostępu. Wszystko było otoczone wysokim murem i pilnowane przez uzbrojonych strażników. Zwykli mieszkańcy myśleli, że jest to obiekt wojskowy, więc nie zastanawiali się nad tym, co się tam dzieje. Wojsko, to wojsko i tyle. Poza strażnikami niewielu ludzi kręciło się po obiekcie, gdyż spotykano się tu tylko w wyjątkowych i ważnych sytuacjach lub podczas odprawy konkretnych osób lub grup na powierzone zadanie. Dzisiaj przyjechały do firmy trzy bardzo ważne osoby z zarządu. Dwóch mężczyzny i kobieta. Każdy z własną obstawą składającą się z dwóch ochroniarzy, sekretarzy i asystentów. Na co dzień, bossowie   firmy zajmowali wysokie stanowiska w ...

Star Trek – come back

Obraz
Jak widzicie, nie mogę zostawić tego tematu w spokoju i wciąż do niego wracam. Ale, na szczęście dla Was, nie co drugi dzień J . A to wszystko dlatego, że chcę żebyście tak, jak ja wsiąkli w to cudowne Universum. Nie wiem czemu jeszcze nie zaczęliście go oglądać. Kochacie Star Wars (ja też), Avengersów (ja też), Obcego (ja nie), to wiedzcie, że to głównie Star Trek przetarł szlaki SF w popkulturze. Wiem, że to jest opera mydlana w kosmosie, ma niesamowite zwroty akcji i nawet nie trzeba operacji plastycznej dla cudem ocalonego załoganta, bo po prostu wskrzesza się go jakimś cudownym korzeniem, albo przenosi jego jaźń do robota. I przede wszystkim te seriale i filmy są absolutnie niewymagające ode mnie jakiegokolwiek myślenia, tak samo, jak przy Godzilli czy Kongu. Sama przyjemność oglądania bez analizowania. No chyba, że chodzi o Discovery, to nie, nie, nie. Tego nie oglądamy. Dla mnie to nie Star Trek, to słabizna. Ale zostawiam już ten serial w spokoju, było, minęło. Jeszcze raz za...