Posty

Strażnicy - odc.22

Obraz
  Życie Marka Odolańca zostaje wywrócone do góry nogami Znowu nie było go dwa dni w domu. Zdążył tylko dwa razy zadzwonić do Kiry i zapewnić ją, że wszystko jest w porządku i żeby na niego czekała, aż wróci. No i wracał. A raczej człapał noga za nogą i marzył tylko o ciepłym łóżku Wiedział, że jeszcze musi zajrzeć do kotołaków, inaczej znowu będzie musiał ich szukać, albo co? Podszedł do drzewa, oparł się o nie i powiedział głośno. - Kira, wróciłem. W gałęziach zaszeleściło i kobieta szybko znalazła się obok niego. Był zmęczony, ale widział, że jest zmarznięta. No tak, od kilku dni lało, dzisiaj może nie, ale było co raz chłodniej. - Kira, musisz znaleźć sobie dach nad głową. Nie możesz tak z dzieciakami marznąć. - Nic nam nie będzie – powiedziała – zapuścimy zimowe futro i będzie po kłopocie. - Pani Róża mówiła mi, że w Baśniowej Krainie kotołaki żyją w cieplejszym klimacie. - To prawda, ale umiemy się przystosować – powiedziała cicho. - Kira, spójrz na mnie – ko...

Zakończenie roku maturzystów

Obraz
Powiem Wam, że jeszcze takiego zakończenia roku dla czwartych klas, to ja nie widziałam. A widziałam i organizowałam ich wiele. Każde było wyjątkowe, wzruszające i jeśli akurat żegnałam swoją klasę, to i trudne. Człowiek zżywa się ze swoimi klasami, więc nie dziwne, że się wzrusza i chce tę chwilę pożegnania przeciągać w nieskończoność. Mam wiele wspomnień i pięknych laurek od moich byłych klas. Ale to zakończenie roku było trochę inne. I nie wiem, czy to z powodu, że liceum jest czteroletnie a nie trzyletnie, czy też dlatego, że był to pierwszy rocznik, który nie siedział na zdalnym nauczaniu. A może ja się starzeję i staję się bardziej sentymentalna? Nie wiem.  Na czym ta inność polegała? Po pierwsze młodzież sama przyszła do nas i powiedziała, że chce zorganizować cześć artystyczną na zakończenie roku. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek tak było. Tymczasem, dwie dziewczyny przyszły do mnie i powiedziały mi, że napisały piosenkę i czy mogę rzucić na nią okiem, czy nadaje się do ...

Strażnicy - odc.21

Obraz
  Karol ma przemyślenia Karol wrócił wieczorem do mieszkania i z wielką ulgą wszedł pod prysznic. Nie wiedział, co go nie boli. Całe ciało było sztywne od wysiłku, miał na ciele mnóstwo siniaków, podbite oko i przeciętą wargę. Spojrzał w lustro i parsknął. - Bohater w mordę jeża. Gdybym był bohaterem, to nie miałbym nawet jednego siniaczka, jak Damian Azjatycki. Tymczasem czuję się, jakby mnie walec przejechał. Komendant dał mu jutro dzień wolny, za co był mu bardzo wdzięczny. Miał zamiar leżeć i nie wstawać. Ubrał się w piżamę i już chciał się położyć do łóżka, kiedy usłyszał dzwonek do drzwi. Spojrzał na zegarek, była już 22:00. Kogo mogło przynieść. I miał nadzieję, że to nie będzie nikt, który będzie wymagał od niego bohaterowania – zaśmiał się w myślach. Otworzył drzwi i zobaczył znajomego smoczego dostawcę pizzy. Ten uśmiechnął się do niego, pokazując całą klawiaturę ostrych zębów. - Dla naszego BOHATERA, w podzięce za uratowanie nam życia – powiedział. - Oszalałe...