Strażnicy - odc.16
Gdzieś na Mazurach Kieł i Kud siedzieli w wielkiej metalowej klatce, której sztachety pomalowano srebrem. Dodatkowo wylano je na pół metra od krat, tak żeby wilkołaki nie mogły do nich podejść. Obok nich w podobnych klatkach siedzieli berserk oraz smok. Smok był w ludzkiej postaci, gdyż celowo wsadzono go do małego pomieszczenia, żeby nie mógł się przemienić. A raczej nie mogła, bo jak się okazało, to była smoczyca. - Ale się władowaliśmy – powiedział Kud do Kła – ojcowie spiorą nam dupy, aż będzie się kurzyło. - Może i tak, ale najpierw załatwią tych, którzy nas tak urządzili – odparł mu brat cioteczny. - Jak myślicie, co oni chcą z nami zrobić? – zapytała smoczyca. - Ja się nie boję – huknął berserk Ali Baba. - Nikt się nie boi – powiedział Kieł – ale rzeczywiście, ciekawe o co im chodzi. Zaprosili nas na zawody, wygraliśmy, a potem nas tu wsadzili. Po co? - Ja mam w sobie jajo – przyznała się smoczyca – może chcą mi zabrać dziecko? - Ja nie mogę – parsknął Al...