Posty

Sandomierz reaktywacja

Obraz
W Sandomierzu byłam w 2023 roku z młodzieżą, ale obiecałam sobie, że wrócę do niego już prywatnie. No i wróciłam. Wczoraj pojechałam tam z moimi nieustraszonymi towarzyszkami eskapad po Polsce, Magdą i Renatą i spędziłyśmy tam cały dzień. Pogoda była piękna, nie było ani za ciepło ani za zimno, więc cały pobyt był bardzo przyjemny. Sandomierz, to jedno z najstarszych miast w Polsce, a samo osadnictwo na tym terenie sięga czasów nawet neolitu. Było to miasto królewskie, rozwijane przez kolejne pokolenia Piastów. Miasto kupieckie, bogate i zasobne w towary, gdyż było położone przy szlaku handlowym. Atakowane przez Tatarów, plądrowane i zniszczone w XIII wieku, odbudowało się najlepiej za panowania Kazimierza Wielkiego, który dodał Sandomierzowi mury obronne i nie tylko. Przez 700 lat było miastem wojewódzkim, gdzie urzędował wojewoda, było też miastem sądowym, w którym rozstrzygano różne spory. Jako, że było to miasto królewskie nie mogło w nim zabraknąć wizyt królów. Poza Bolesławem Chr...

Strażnicy - odc.16

Obraz
  Gdzieś na Mazurach Kieł i Kud siedzieli w wielkiej metalowej klatce, której sztachety pomalowano srebrem. Dodatkowo wylano je na pół metra od krat, tak żeby wilkołaki nie mogły do nich podejść. Obok nich w podobnych klatkach siedzieli berserk oraz smok. Smok był w ludzkiej postaci, gdyż celowo wsadzono go do małego pomieszczenia, żeby nie mógł się przemienić. A raczej nie mogła, bo jak się okazało, to była smoczyca. - Ale się władowaliśmy – powiedział Kud do Kła – ojcowie spiorą nam dupy, aż będzie się kurzyło. - Może i tak, ale najpierw załatwią tych, którzy nas tak urządzili – odparł mu brat cioteczny. - Jak myślicie, co oni chcą z nami zrobić? – zapytała smoczyca. - Ja się nie boję – huknął berserk Ali Baba. - Nikt się nie boi – powiedział Kieł – ale rzeczywiście, ciekawe o co im chodzi. Zaprosili nas na zawody, wygraliśmy, a potem nas tu wsadzili. Po co? - Ja mam w sobie jajo – przyznała się smoczyca – może chcą mi zabrać dziecko? - Ja nie mogę – parsknął Al...

Strażnicy - odc.15

Obraz
  Marek Odolaniec i Karol Nowak na dywaniku u komendanta Marek Odolaniec z kapitanem weszli do gabinetu głównego komendanta Andrzeja Pazyrski i zdziwili się widząc w pomieszczeniu jeszcze dwóch mężczyzn. - To są panowie z ministerstwa sprawiedliwości – powiedział bez wstępów szef i gestem wskazał im krzesła. Mężczyźni usiedli i czekali na to, co będzie dalej. - Zatrudniliście dwójkę potworów – powiedział jeden z mężczyzn z ministerstwa. - Baśniowych Stworów – poprawił Karol. - Jak zwał tak zwał. To są potwory. Kim są? Nadają się? - Dostali u nas przydział – powiedział komendant. - No tak, no tak, ale kim są? - Damian Azjatycki jest tygrysołakiem, a Honorata Wregowicz detektywem. - Dziwolągi – burknął drugi mężczyzna – jeśli o mnie chodzi, to wysłałbym ich na księżyc. Marek Odolaniec i Karol Nowak nic nie powiedzieli, chociaż kilka epitetów cisnęło im się na usta. -No i jak się sprawują? - Pracują od dwóch dni, trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć. - Nikog...