Zakończenie roku maturzystów
Powiem Wam, że jeszcze takiego zakończenia roku dla czwartych klas, to ja nie widziałam. A widziałam i organizowałam ich wiele. Każde było wyjątkowe, wzruszające i jeśli akurat żegnałam swoją klasę, to i trudne. Człowiek zżywa się ze swoimi klasami, więc nie dziwne, że się wzrusza i chce tę chwilę pożegnania przeciągać w nieskończoność. Mam wiele wspomnień i pięknych laurek od moich byłych klas. Ale to zakończenie roku było trochę inne. I nie wiem, czy to z powodu, że liceum jest czteroletnie a nie trzyletnie, czy też dlatego, że był to pierwszy rocznik, który nie siedział na zdalnym nauczaniu. A może ja się starzeję i staję się bardziej sentymentalna? Nie wiem. Na czym ta inność polegała? Po pierwsze młodzież sama przyszła do nas i powiedziała, że chce zorganizować cześć artystyczną na zakończenie roku. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek tak było. Tymczasem, dwie dziewczyny przyszły do mnie i powiedziały mi, że napisały piosenkę i czy mogę rzucić na nią okiem, czy nadaje się do ...