Strażnicy - odc.17
Dzień, jak co dzień Jak wiadomo, zaginięcie czterech silnych Krajan nie było jedyną sprawą, którą prowadziła policja od spraw nadprzyrodzonych, a każdy kolejny dzień przynosił ich rozwiązanie lub dokładał nowych problemów. Tego dnia Karol i Lena pojechali do zgłoszenia, które nie należało do najprostszych. W piwnicy starej kamienicy na Pradze Północ zamieszkał bazyliszek. Nikt nie wiedział kiedy się pojawił, za to dwa posągi z mieszkańców tego domu wstrząsnęły nie tylko mieszkańcami, ale i okolicą. Niestety ludzie są tylko ludźmi i ciekawość często wyprzedza rozum, więc zanim kapitan z partnerką przyjechał na miejsce, doszły jeszcze dwa posągi, u których w uniesionych rękach znajdowały się telefony. - Głupki poszli robić zdjęcia – parsknęła Lena – oczywiście, bo to przecież ciekawe i od razu nabiłoby im lajków i dodało obserwatorów w mediach społecznościowych. - Internet pozbawia nas mózgów – skwitował Karol. Oczywiście oglądali te ludzki posągi z daleka. Nie zaryzykowali...