Bułgaria Sofia- cz.3
Z Bulwaru Witosza widać pięknie góry, które nazywają się... Góry Witosza😀. Najwyższy szczyt Czarny Wierch ma 2290 m.n.p.m. Oczywiście nie mieliśmy czasu na górskie wędrówki, ani zdobywanie szczytów, więc dojechaliśmy do schroniska Aleko miejskim autobusem, który wspinał się do miejsca docelowego ok. 40 minut. Mogliśmy z niego podziwiać widoki, chociaż większość z nich była zakryta drzewami porastającymi zbocza. Docelowo chcieliśmy pojechać tam kolejką linową, niestety była nieczynna. Kiedy znaleźliśmy się w okolicach schroniska, moi towarzysze z racji zdrowych kolan poszli wyżej, ja z ławki przy Aleko podziwiałam widoki i obserwowałam zawody lekkoatletyczne, które akurat wtedy się tam odbywały. Kiedy moi towarzysze wrócili, poszliśmy się przejść bardziej płaską ścieżką, aż do wodospadu kamieni. Tak, dobrze przeczytaliście. Zobaczcie na zdjęciach. Pod tymi kamieniami słychać było spływający strumień. Niestety, czas nas gonił, więc wróciliśmy na dół, żeby jeszcze tego dnia zobaczyć...