Strażnicy - odc.8
Marek Odolaniec pomaga kotołaczce, co całkowicie zmienia jego życie Komendant od kilku lat był wdowcem i mieszkał sam. Miał co prawda dwóch synów, ale ci byli dorośli i studiowali poza Warszawą. Wpadali do niego od czasu do czasu i w święta. Dlatego mężczyzna, żeby nie siedzieć w czterech ścianach, spędzał czas na komendzie, a nawet niekiedy tam nocował. W nowym budynku było tyle niezagospodarowanych pomieszczeń, że nawet w dwóch z nich policjanci zrobili sobie salon i pokój sypialniany. Komendant często z niego korzystał. Ale nie był jedynym chętnym, więc czasami musiał wracać do domu. Miał spore trzypokojowe mieszkanie, którego od lat nie remontował, a po śmierci żony zupełnie zaniedbał. Nie chodziło o to, że miał brudno. Jako policjant nie znosił nieporządku, ale że korzystał tylko z kuchni, łazienki i jednego pokoju, reszta stała pusta i martwa, ożywając tylko na czas synowskich wizyt. Pewnego dnia wracał późną nocą z komendy i kiedy był pod swoim blokiem, nagle zza r...