Posty

Strażnicy - odc.9

Obraz
Tymczasem w mieście… Na peryferiach Warszawy od strony Białołęki na kilka lat przed pojawieniem się baśniowych stworów zaczęła działać firma NOZ, która specjalizowała się w werbowaniu najemników i wysyłania ich w różne miejsca nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Zajmowali niewielki budynek i dwa magazyny, do których nikt postronny nie miał dostępu. Wszystko było otoczone wysokim murem i pilnowane przez uzbrojonych strażników. Zwykli mieszkańcy myśleli, że jest to obiekt wojskowy, więc nie zastanawiali się nad tym, co się tam dzieje. Wojsko, to wojsko i tyle. Poza strażnikami niewielu ludzi kręciło się po obiekcie, gdyż spotykano się tu tylko w wyjątkowych i ważnych sytuacjach lub podczas odprawy konkretnych osób lub grup na powierzone zadanie. Dzisiaj przyjechały do firmy trzy bardzo ważne osoby z zarządu. Dwóch mężczyzny i kobieta. Każdy z własną obstawą składającą się z dwóch ochroniarzy, sekretarzy i asystentów. Na co dzień, bossowie   firmy zajmowali wysokie stanowiska w ...

Star Trek – come back

Obraz
Jak widzicie, nie mogę zostawić tego tematu w spokoju i wciąż do niego wracam. Ale, na szczęście dla Was, nie co drugi dzień J . A to wszystko dlatego, że chcę żebyście tak, jak ja wsiąkli w to cudowne Universum. Nie wiem czemu jeszcze nie zaczęliście go oglądać. Kochacie Star Wars (ja też), Avengersów (ja też), Obcego (ja nie), to wiedzcie, że to głównie Star Trek przetarł szlaki SF w popkulturze. Wiem, że to jest opera mydlana w kosmosie, ma niesamowite zwroty akcji i nawet nie trzeba operacji plastycznej dla cudem ocalonego załoganta, bo po prostu wskrzesza się go jakimś cudownym korzeniem, albo przenosi jego jaźń do robota. I przede wszystkim te seriale i filmy są absolutnie niewymagające ode mnie jakiegokolwiek myślenia, tak samo, jak przy Godzilli czy Kongu. Sama przyjemność oglądania bez analizowania. No chyba, że chodzi o Discovery, to nie, nie, nie. Tego nie oglądamy. Dla mnie to nie Star Trek, to słabizna. Ale zostawiam już ten serial w spokoju, było, minęło. Jeszcze raz za...

Strażnicy - odc.8

Obraz
  Marek Odolaniec pomaga kotołaczce, co całkowicie zmienia jego życie Komendant od kilku lat był wdowcem i mieszkał sam. Miał co prawda dwóch synów, ale ci byli dorośli i studiowali poza Warszawą. Wpadali do niego od czasu do czasu i w święta. Dlatego mężczyzna, żeby nie siedzieć w czterech ścianach, spędzał czas na komendzie, a nawet niekiedy tam nocował. W nowym budynku było tyle niezagospodarowanych pomieszczeń, że nawet w dwóch z nich policjanci zrobili sobie salon i pokój sypialniany. Komendant często z niego korzystał. Ale nie był jedynym chętnym, więc czasami musiał wracać do domu. Miał spore trzypokojowe mieszkanie, którego od lat nie remontował, a po śmierci żony zupełnie zaniedbał. Nie chodziło o to, że miał brudno. Jako policjant nie znosił nieporządku, ale że korzystał tylko z kuchni, łazienki i jednego pokoju, reszta stała pusta i martwa, ożywając tylko na czas synowskich wizyt. Pewnego dnia wracał późną nocą z komendy i kiedy był pod swoim blokiem, nagle zza r...