Strażnicy - odc. 24
Na komisariacie Marek Odolaniec i Karol Nowak przywitali na komisariacie szefów NOZ-u i zaprowadzili do podziemi. Teresa, Sławomir oraz Paweł mieli możliwość, jako nieliczni ludzie zobaczyć, jak wygląda porządny loch dla Krajan. Po pierwsze, nie zdawali sobie sprawy, że można było wykopać go tak głęboko w ziemi. Ponieważ loch miał trzy kondygnacje, a na każdym piętrze znajdowało się piętnaście cel. Jak na bajkowe więzienie przystało, nie zabrakło wilgotnych ścian, smrodu gnijącego siana i pisków szczurów. Kiedy Teresa je usłyszała na chwilę zatrzymała się przestraszona. Karol odezwał się do niej. - Proszę się nie martwić, to jest nagranie, nie mamy tu prawdziwych szczurów. Ściany też nie są wilgotne, to tylko taka substancja, która imituję wodę. Karajanie doceniają porządne więzienia, ale nie oznaczało to, że zrobimy autentyk. Potem odezwał się Marek Odolaniec. - Zaprowadzimy państwa na pierwszy poziom i proszę się nie martwić, nie zamkniemy państwa w celach. -...