Strażnicy - odc.21
Karol ma przemyślenia Karol wrócił wieczorem do mieszkania i z wielką ulgą wszedł pod prysznic. Nie wiedział, co go nie boli. Całe ciało było sztywne od wysiłku, miał na ciele mnóstwo siniaków, podbite oko i przeciętą wargę. Spojrzał w lustro i parsknął. - Bohater w mordę jeża. Gdybym był bohaterem, to nie miałbym nawet jednego siniaczka, jak Damian Azjatycki. Tymczasem czuję się, jakby mnie walec przejechał. Komendant dał mu jutro dzień wolny, za co był mu bardzo wdzięczny. Miał zamiar leżeć i nie wstawać. Ubrał się w piżamę i już chciał się położyć do łóżka, kiedy usłyszał dzwonek do drzwi. Spojrzał na zegarek, była już 22:00. Kogo mogło przynieść. I miał nadzieję, że to nie będzie nikt, który będzie wymagał od niego bohaterowania – zaśmiał się w myślach. Otworzył drzwi i zobaczył znajomego smoczego dostawcę pizzy. Ten uśmiechnął się do niego, pokazując całą klawiaturę ostrych zębów. - Dla naszego BOHATERA, w podzięce za uratowanie nam życia – powiedział. - Oszalałe...