Strażnicy - odc.22
Życie Marka Odolańca zostaje wywrócone do góry nogami Znowu nie było go dwa dni w domu. Zdążył tylko dwa razy zadzwonić do Kiry i zapewnić ją, że wszystko jest w porządku i żeby na niego czekała, aż wróci. No i wracał. A raczej człapał noga za nogą i marzył tylko o ciepłym łóżku Wiedział, że jeszcze musi zajrzeć do kotołaków, inaczej znowu będzie musiał ich szukać, albo co? Podszedł do drzewa, oparł się o nie i powiedział głośno. - Kira, wróciłem. W gałęziach zaszeleściło i kobieta szybko znalazła się obok niego. Był zmęczony, ale widział, że jest zmarznięta. No tak, od kilku dni lało, dzisiaj może nie, ale było co raz chłodniej. - Kira, musisz znaleźć sobie dach nad głową. Nie możesz tak z dzieciakami marznąć. - Nic nam nie będzie – powiedziała – zapuścimy zimowe futro i będzie po kłopocie. - Pani Róża mówiła mi, że w Baśniowej Krainie kotołaki żyją w cieplejszym klimacie. - To prawda, ale umiemy się przystosować – powiedziała cicho. - Kira, spójrz na mnie – ko...