Sobótka w gminie Jabłonna
Się dziaaaaałoooo! Zacznę od tego, że mój cioteczny brat sołtys zapytał mnie, czy jako historyk nie chciałabym w Sobótkę opowiedzieć o dawnych tradycjach związanych z tym świętem. Nawet sekundy się nie zastanawiałam, tylko od razu powiedziałam TAK! Wiecie, mikrofon, blask reflektorów, celebryckie życie gminy, nie mogłam odmówić.😀 Od razu zabrałam się w swojej głowie do układania bloków tematycznych, które miałam poprowadzić na tym pikniku. Oczywiście testowałam je na uczniach, bo wiem, że jeśli ich zainteresuję tematem, to innych też mi się uda zainteresować. Dlatego był wpis o imionach słowiańskich, a jak już kiedyś znajdę czas wolny, to opiszę jeszcze niektóre słowa i oczywiście tradycje związane z Nocą Kupały czy Sobótką. Tak, te dwa święta różnią się od siebie. No i w sobotę po 16:00 wybrałam się na gminną imprezę sobótkową. Gorąco było strasznie, roztopiłam się, ugotowałam i usmażyłam się ze dwadzieścia razy, ale było warto. Ale zacznę od początku. Na teren...