Posty

Strażnicy odc. - 14

Obraz
  Dzień, jak co dzień Była sobota, było ciepło, a co najważniejsze, był to dzień wolny od pracy. Przynajmniej dla Róży i Kaliny, Malwina siedziała w sklepie zielarskich i sprzedawała kremy i maści bogatym, zagranicznym turystom. Obie siostry postanowiły spędzić ten czas z dala od domu, najlepiej na zakupach. Kalina powiedziała mężowi i dzieciom, że mają sami dzisiaj gospodarzyć, bo ona nie zamierza wracać przed wieczorem. Roża nie musiała się nikomu opowiadać, więc po prostu wyszła z domu. Kiedy obie wsiadły do samochodu, starsza siostra powiedziała: - Może byśmy pojechały do centrum handlowego na Tarchomin? - Przecież tam jest tak samo, jak w centrum? - Pewnie tak, ale ile razy możemy odwiedzać te same sklepy? Poza tym podobno, jest tam mniej ludzi. - Niech ci będzie, mnie jest wszystko jedno, bylebyśmy się dobrze bawiły. - Będziemy się świetnie bawić, zwłaszcza, że nie pamiętam kiedy ostatni raz sobie coś kupiłam. - A masz jakiś plan? - Nie mam, ale odwiedzę wsz...

Strażnicy - odc. 13

Obraz
  W ciemności Około północy w starej gazowni na Woli, coś się poruszyło. Mały cień przebiegł przez pustą halę i wyskoczył przez dziurę w oknie na zewnątrz. Istota stanęła w wysokiej trawie i głośno wciągnęła powietrze nosem. Potem uśmiechnęła się paskudnie i zachichotała. - Braciszkowie idę do was. Będziemy się razem świetnie bawić. I wybiegł na ulicę, wprost pod samochód. Kierowca poczuł, że   coś mu się przetoczyło pod kołami i powiedział przez zęby. - No i po kocie. Mała istota skończyła swój krótki pobyt wśród ludzi, jako mokra plama na jezdni. W normalnych warunkach, może i by udało jej się ożyć na nowo, ale na ruchliwej ulicy, raz po raz ktoś po niej przejeżdżał, aż było za późno, żeby powstać na nowo.   Karol i Lili w paszczach wilków Kapitan mocno się zdziwił, widząc Lili wfruwającą bez żadnej obstawy na komisariat. - Nikt cię nie odprowadził? – zapytał zdziwiony. Lili bzyknęła kilka razy i wyciągnęła procę. -   Widzę, że jesteś odważna ...