Ciemne wieki - odc.13
Pierwszą walkę z Łowcą Głów stoczyłam zaraz na pierwszym postoju. Musiał za mną jechać i dobrze się z tym kryć. A może trafił na mnie przez przypadek, nie wiem, a trupa nie dało się już zapytać. Ledwo wysiadłam z Łazika i nawet nie zdążyłam wyprostować kości, a runął na mnie z ukrycia. I celował w plecy. Niehonorowy łajdak. Zaraz zginął, bo szybko sięgnęłam po nóż i wbiłam mu go prosto w oko. Potem przeszukałam ciało, w jednej z kieszeni spodni znalazłam kawałek ogłoszenia. No muszę powiedzieć, że nawet uchwycili moje podobieństwo. Wyrzuciłam papier i wsiadłam do wozu. - No pięknie. Zaczyna się robić ciekawie. Kolejny chciał mnie dorwać na schodach zajazdu "Pod krzyżackim mieczem." Był zupełnym nowicjuszem, kiedy nadział się na moją katanę, widziałam w jego oczach strach i niedowierzanie. Karczmarz przywitał mnie szerokim uśmiechem i jak zwykle wykrzyknął. - Witam serdecznie, dawnośmy się nie widzieli! Wszyscy mężczyźni spojrzeli na mnie, jak na główne danie. Standard...