Wykłady dla staruszków
Jak wiecie korzystam z mojego wykształcenia i jeżdżę sobie tu i tam wykładając historię na poziomie podstawowym starszym grupom wiekowym. Ale ładne zdanie ułożyłam.:) Pandemia niestety na jakiś czas to ucięła, ale już od jesieni zeszłego roku ponownie zaczęłam się spotkać ze staruszkami z CPS Śródmieście. I powiem Wam, że bardzo się z tego cieszę, ponieważ brakowało mi tych ludzi. Niestety nie wszyscy wrócili. Jedni boją się zarazić inni zmarli, więc grono trochę się zmniejszyło. Na jednym wykładzie miałam tyko dwie osoby plus trzecia zatrudniona jako pracownik. Ale to nic, zrealizowałam temat, jakbym przemawiała do dwudziestu ludzi. Teraz jest już trochę lepiej, ale jeszcze daleko do pełnej sali. Bardzo mnie cieszy widok moich wiernych słuchaczy, którzy od wielu lat przychodzą na moje "lekcje.” Jest jeden pan ze złamanym kręgosłupem i pani oczytana, która jako jedyna zadaje mi pytania, była pani robiąca na drutach i pan poważny, który zawsze dbał, żeby była cisza. Są os...