Cykl słowiański – cz.6 – Nasza cywilizacja 2/2

 


Gdzie mieszkaliśmy? Przede wszystkim nie brakowało nam drewna i gliny, więc mieszkaliśmy w tak zwanych półziemiankach. Czyli w domach zrobionych z drewna, krytych strzechą, która sięgała murawy. Całość była zagłębiona na metr lub trochę więcej w ziemię. Była to budowla sezonowa, która po jakimś czasie zapadała się, więc rodzina przenosiła się do nowej, wybudowanej niedaleko starej. Taka półziemianka miała tylko jedno wejście i nie miała okien. Chodziło o to, żeby wnętrze nie traciło chłodu latem, a ciepła zimą. W środku był piec kamienny lub gliniany i legowisko do spania. Nie było łóżek. Na ziemi układano gałęzie z różnych drzew i przykrywano to futrami i skórami. Wszyscy domownicy spali w jednym miejscu. Na osobne izby i pokoje trzeba było jeszcze długo poczekać.

A poniżej moje wiekopomne dzieło, które pokazuje, jak mniej więcej wyglądała taka półziemianka.

Kiedy już dotarła do nas cywilizacja przenieśliśmy się do chat, które nadal miały strzechy sięgające ziemi, ale nie były już sezonowe i miały okna. Zamiast szkła zakrywano je skórami albo pęcherzem z ryby czy z innego zwierzęcia. Przepuszczało niewiele światła, no ale ciepło nie uciekało. Taki dom miał zazwyczaj jedną izbę, chyba, że ktoś był bogaty, to więcej. Mogła być kuchnia i izba itp. Ale Słowianie nie siedzieli w domach (chyba, że zimą), woleli być na powietrzu i większość dnia tam spędzali. Oczywiście nie na zbijaniu bąków, a na ciężkiej pracy przy zwierzętach, sieciach czy na roli. I tak pomału powstawały małe skupiska ludzkie, które z czasem przerodziły się we wsie, a potem w grodziska/grody. Grodzisko, to było miejsce zamieszkania głowy rodu i władcy okolicznego plemienia. Miały różną wielkość, niektóre były bardzo małe(Sochocin),  a inne ogromne (Gniezno). Zazwyczaj znajdował się w nim dom szefa, pomieszczenia gospodarcze oraz dla służby. W dużych grodziskach powstawały pałace (ale nie takie z Disneya, te przypominały raczej większą oborę) oraz po przyjściu chrześcijaństwa kościoły. I tak na przykład było na Ostrowie Lednickim, gdzie znajduje się pałac pierwszych Piastów. Tam też można zobaczyć, jak takie grodzisko wyglądało.
takim małym promem płynie się na Ostrów Lednicki






Ale nie tylko tam można podziwiać grodzisko słowiańskie. Polecam odwiedzić Wiznę na koniuszku Mazowsza czy Ostrołękę albo Stradów, który jest położony w województwie świętokrzyskim i jeszcze w ponad dwóch tysiącach miejsc w Polsce.  Poniżej daję zdjęcie ile tego u nas jest.


Robi wrażenie, co?

Ale przecież Słowianie, to nie tylko Polacy. I tu Was zaskoczę. Jeśli chcecie zobaczyć je na zachodzie Europy, to zapraszam np. do Berlina, gdzie znajduje się  Spandau, słowiański gród wyspowy. A na wschodzie na Białoruś koło Mohylewa. Tam znajduje się jeden z najstarszych grodzisk pochodzący z VII wieku. Słowianie Południowi raczej ich nie budowali, a przynajmniej nie były tak ufortyfikowane, jak te ze środkowej Europy. Bo rzeczywiście grodzisko było to ufortyfikowane miejsce, gdzie bezpieczeństwa i porządku pilnowali wojowie. Każdy gród był otoczony wałem ziemnym, lub ziemno - kamiennym lub ziemno – kamienno - drewnianym. Na szczycie tego usypiska stawiano drewnianą palisadę. Była jedna brama wjazdowa, nad którą znajdowała się wieża strażnicza. Jeśli ktoś z Was czytał „Kajko i Kokosza”, to tak mniej więcej to wyglądało, jak w tym komiksie, chociaż Mirmiłowo, to raczej XI lub XII wiek niż VII czy VIII.:) Albo jeśli oglądaliście „Starą Baśń”, to tam też jest jedno pokazane. Albo zerknijcie na zdjęcie w dole. To jest rekonstrukcja, która znajduje się w Tumie niedaleko Łęczycy.

Pod grodziskiem znajdowało się podgrodzie, gdzie mieszkała większość poddanych miejscowego włodarza. Kiedy było niebezpiecznie, wszyscy chronili się za palisadą. I oczywiście bronili siebie i włodarza z rodziną.

 Wszystkie zdjęcia w tym wpisie robiłam osobiście podczas moich wojaży po Polsce.

 A te na dole wzięte z Wikipedi.pl

Giecz

Kalisz

Uwaga! Biskupin nie jest grodem słowiańskim, jest o wiele starszy ma ponad dwa i pół tysiąca lat i należy do kultury łużyckiej, która rozwijała się na naszych ziemiach w starożytnych czasach.


Wcześniejsze wpisy:

https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/07/cykl-sowianski-odc1-jezyk.html

https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/07/cykl-sowianski-odc-2-jezyk.html

  Cykl słowiański odc.3- słowa z rodzimego podwórka

https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/08/cykl-sowianski-cz4-nie-wszystko-co.html

https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/09/cykl-sowianski-cz5-nasza-cywilizacja-12.html

 


Komentarze