Gdzie mieszkaliśmy? Przede wszystkim nie brakowało nam drewna i gliny, więc mieszkaliśmy w tak zwanych półziemiankach. Czyli w domach zrobionych z drewna, krytych strzechą, która sięgała murawy. Całość była zagłębiona na metr lub trochę więcej w ziemię. Była to budowla sezonowa, która po jakimś czasie zapadała się, więc rodzina przenosiła się do nowej, wybudowanej niedaleko starej. Taka półziemianka miała tylko jedno wejście i nie miała okien. Chodziło o to, żeby wnętrze nie traciło chłodu latem, a ciepła zimą. W środku był piec kamienny lub gliniany i legowisko do spania. Nie było łóżek. Na ziemi układano gałęzie z różnych drzew i przykrywano to futrami i skórami. Wszyscy domownicy spali w jednym miejscu. Na osobne izby i pokoje trzeba było jeszcze długo poczekać.
A
poniżej moje wiekopomne dzieło, które pokazuje, jak mniej więcej wyglądała taka
półziemianka.
Robi
wrażenie, co?
Ale
przecież Słowianie, to nie tylko Polacy. I tu Was zaskoczę. Jeśli chcecie
zobaczyć je na zachodzie Europy, to zapraszam np. do Berlina, gdzie znajduje
się Spandau, słowiański gród wyspowy. A
na wschodzie na Białoruś koło Mohylewa. Tam znajduje się jeden z najstarszych
grodzisk pochodzący z VII wieku. Słowianie Południowi raczej ich nie budowali,
a przynajmniej nie były tak ufortyfikowane, jak te ze środkowej Europy. Bo
rzeczywiście grodzisko było to ufortyfikowane miejsce, gdzie bezpieczeństwa i
porządku pilnowali wojowie. Każdy gród był otoczony wałem ziemnym, lub ziemno -
kamiennym lub ziemno – kamienno - drewnianym. Na szczycie tego usypiska
stawiano drewnianą palisadę. Była jedna brama wjazdowa, nad którą znajdowała
się wieża strażnicza. Jeśli ktoś z Was czytał „Kajko i Kokosza”, to tak mniej
więcej to wyglądało, jak w tym komiksie, chociaż Mirmiłowo, to raczej XI lub
XII wiek niż VII czy VIII.:) Albo jeśli oglądaliście „Starą Baśń”, to tam też
jest jedno pokazane. Albo zerknijcie na zdjęcie w dole. To jest rekonstrukcja,
która znajduje się w Tumie niedaleko Łęczycy.
Uwaga!
Biskupin nie jest grodem słowiańskim, jest o wiele starszy ma ponad dwa i pół
tysiąca lat i należy do kultury łużyckiej, która rozwijała się na naszych
ziemiach w starożytnych czasach.
Wcześniejsze wpisy:
https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/07/cykl-sowianski-odc1-jezyk.html
https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/07/cykl-sowianski-odc-2-jezyk.html
https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/08/cykl-sowianski-cz4-nie-wszystko-co.html
https://zprzymruzeniemoczu.blogspot.com/2026/09/cykl-sowianski-cz5-nasza-cywilizacja-12.html












Komentarze
Prześlij komentarz