Plany na Sylwestra
Zaskoczę Was, nie mam żadnych planów na Sylwestra. Zero, nul, nic. Stop. Nie mam planów na wieczór sylwestrowy, bo na dzień 31 grudnia plany mam. Jakie? Opiszę po Nowym Roku. Ale wracając do tematu. Nie mam planów na zabawę sylwestrową. Ani nigdzie nie idę, ani nikogo nie zapraszam. Nie planuję potańcówki, ani nocy filmowej. Jak nie ja. A jedyne czego chcę na tę noc, to położyć się pod koc i nic nie robić. Spędzić normalny wieczór i pójść spać, jak człowiek. Czy to już starość puka do drzwi?👀🎉 Nie sądzę. Za to wiem, że dojrzała dorosłość mnie wykańcza. Nie wyrabiam się na zakrętach. Nie wyrabiam w szkole, nie wyrabiam się z robotą w domu, nie wyrabiam się ze snem. Pędzę, pędzę i pędzę. Dlatego w Sylwestra usiądę na tyłku i nic nie będę robić. Oprócz tych planów, co to mam je z rana. I myślałam, że jestem oryginalna w swym pomyśle, ale jak się okazuje, w Internetach wielu ludzi ma ten sam plan, co ja. I to nie tylko osoby po czterdziestce, są też młodsi. Czyżby to jakiś znak c...