Star Trek – come back
Jak widzicie, nie mogę zostawić tego tematu w spokoju i wciąż do niego wracam. Ale, na szczęście dla Was, nie co drugi dzieńJ. A to wszystko dlatego, że chcę żebyście tak, jak ja wsiąkli w to cudowne Universum. Nie wiem czemu jeszcze nie zaczęliście go oglądać. Kochacie Star Wars (ja też), Avengersów (ja też), Obcego (ja nie), to wiedzcie, że to głównie Star Trek przetarł szlaki SF w popkulturze. Wiem, że to jest opera mydlana w kosmosie, ma niesamowite zwroty akcji i nawet nie trzeba operacji plastycznej dla cudem ocalonego załoganta, bo po prostu wskrzesza się go jakimś cudownym korzeniem, albo przenosi jego jaźń do robota. I przede wszystkim te seriale i filmy są absolutnie niewymagające ode mnie jakiegokolwiek myślenia, tak samo, jak przy Godzilli czy Kongu. Sama przyjemność oglądania bez analizowania. No chyba, że chodzi o Discovery, to nie, nie, nie. Tego nie oglądamy. Dla mnie to nie Star Trek, to słabizna. Ale zostawiam już ten serial w spokoju, było, minęło.
Jeszcze
raz zachęcam Was do oglądania Star Trek chronologicznie od pierwszego odcinka z
1966 roku, żeby móc zaobserwować rozwój kinematografii i techniki jaki nastąpił
przez te kilka dziesiątków lat, albo chronologicznie według czasu
umiejscowienia fabuł. Ja oczywiście żadnej chronologii się nie trzymam tylko
oglądam go w kratkę i nie zawsze jednym ciągiem.
Może
się Wam wydawać, że ta produkcja ma niewielu fanów, ale to nieprawda, są nas
miliony, a AI mówi nawet, że może i miliardy, w co raczej nie uwierzę, ale
miliony już tak. Bo dwa miliony, to przecież już miliony fanówJ.
Jak
Wam pisałam wcześniej, nie należę do tych, co jeżdżą na zjazdy, przebierają się
za postaci czy zbierają komiksy lub figurki. Chociaż kubek z załogą Picarda mogłabym
mieć, albo ze Spockiem, z oryginalnej pierwszej części. Chyba sobie taki
sprawię. Właśnie zajrzałam w Internet, jest ich bardzo dużo do wyboru.
Ale
wracając do tematu. Tym, którzy nie wgłębili się w świat Star Treka mogą
rzeczywiście patrzeć na ten serial, jak na taką operę mydlaną pełną kartonowych
lub gipsowych jaskiń albo kiepskiego CGI, ale tak nie jest. To jest najbardziej
spójne Universum (oprócz Discovery, ale to już wiecie), gdzie przez dekady
zmieniały się fabuły, były różne przygody, poruszane różne tematy tabu, ale to
co pozostało niezmienne, to światy i ich mieszkańcy. Nie da się zrobić z
Klingona dżentelmena, a z Wolkanina empatycznego romantyka, nawet jeśli w
połowie jest człowiekiem. Andorianie zawsze będą podejrzliwi, a Tellaryci
gadają tylko z tymi, którzy potrafią ich porządnie obrazić. A Ferengii?
Ferengii kochają tylko złoto i bogactwa. Sprzedadzą swoją matkę i rodzinę byle
zarobić i to u nich uznawane za honorowe. I te wszystkie światy dają temu
serialowi nieskończoną liczbę możliwości przygód, w której uczestniczą
członkowie flagowych statków kosmicznych, jak Enterpice lub Voyager. I to jest
fajne.
Serial
eksperymentuje też ze stworzeniem światów, które stoją w sprzeczności z
moralnością, etyką czy kulturą ludzi. Na przykład Denobulanie mają po trzy
żony, a one mają trzech mężów, a poza tym skoki w bok są u nich tolerowane.
Borg, to rasa pasożytnicza i niszcząca wolność innych ras, która tworzy jeden
organizm zwany Kolektywem. Do tego są trudni do zabicia, gdyż są nieźle
podrasowani zaawansowaną technologią. I tylko w tym Universum możemy spotkać
hologram, który rozwija się i jest traktowany jak człowiek oraz androida, który
chce być człowiekiem. Sama słodycz. Mogłabym pisać i pisać o tych rasach, ale
chcę żebyście mieli szansę sami je poznać i polubić lub nie. Borg nie da się
polubić, tak jak Romulanów, ale agresywnych Klingonów, już tak, ale trzeba ich
poznać.
I a propos Klingonów, wiecie że ich język jest używany nie tylko w Star Trek, ale i przez całą rzeszę fanów? Możecie sobie o tym przeczytać, o tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_klingo%C5%84ski
I
to też jest ciekawe, na wiele języków używanych w świecie ST, tylko ten wyszedł
poza ekrany telewizora. Mogłabym jeszcze wiele napisać o tym, jak wspaniały
jest ten świat, ale już skończę. Po prostu zacznijcie ze mną go oglądać.:)
Mój ulubiony Klingon - Worf



Komentarze
Prześlij komentarz