Jastarnia- lato 2026. Cz.1
Od ponad tygodnia jestem w Jastarni i miałam o tym pobycie napisać, jak nadgonię resztę wpisów. Ale jest ich za dużo, więc wplotę teraźnejszość w przeszłość😀.
Pogoda nad morzem nie rozpieszcza, ale na szczęście ja się nie nudzę. Owszem, mogłoby wyjść za chmur więcej słońca, ale jak się nie da, to trzeba brać, co jest. A dzieje się w pogodzie dużo. Wiatry, burze, deszcz i chmury. Do tego sztorm, z mega falami. Ale mnie to nie zniechęca do pobytu na plaży. Kiedy był mega sztorm, to bardzo dobrze się spacerowało po plaży, zwłaszcza że fale sięgały ponad jej połowy i utwardziły piasek. Minusem było jedynie to, że dało się iść tylko z wiatrem w stronę Juraty, w drugą stronę czułam się, jak latawiec bez kontroli nad lotem. Kiedy pogoda się uspokoiła, można było i dziś też, posiedzieć na plaży. Ale w dresach. Oczywiście ja wchodzę do wody, bo w końcu, co powstrzyma morsa. A wczoraj to woda była cieplejsza od powietrza. Generalnie dużo spaceruję, ale i siedzę na podwórku w fotelu i piszę, tak jak właśnie w tej chwili. Pojechałam też na wycieczkę rowerową do Kuźnicy oraz ze znajomymi do Helu. Tam zjedliśmy obiad i podziwialiśmy widoki z nadmorskiej promenady. Z racji pogody dokupiłam sobie skarpetek i dwie bluzy. Bardzo je lubię. Zwłaszcza nad wodą😀.
Generalnie ja się dobrze bawię, odpoczywam i nigdzie nie pędzę.
Byłam też w kiniena dokumencie "Znaki pana Śliwki". O człowieku, który projektował znaki (dziś loga) np. PKO czy Instytutu Matki i Dziecka i wielu wielu innych. Obejrzenie tego filmu było, jak cofnięcie się do czasów dzieciństwa.
Ale żebyście nie odnieśli wrażenia, że jest beznadziejnie. To był jeden dzień, kiedy opalałam się przez 3 godziny na mahoń😀.
Poniżej daję filmiki i zdjęcia.





Bałtyk ma to do siebie, że jak nie ma idealnej pogody.., to i tak jest idealnie. Pozdrawiam, Grażyna.🙂
OdpowiedzUsuńPrawda to. Również pozdrawiam😀 i idę na plażę😀
OdpowiedzUsuń