Projekt "Ciekawi historii"
Co prawda są już wakacje, ale wrócę jeszcze na chwilę do roku szkolnego i projektu, w którym razem z koleżankami i uczniami brałam udział. Chcę też o nim napisać, ponieważ dzięki niemu byłam w Płocku oraz w Radio Dla Ciebie. Ale o tym napiszę w kolejnych postach.
Generalnie wiesza się psy na szkole, systemie, nauczycielach, ministerstwie oraz na dzieciach i młodzieży, którzy wiadomo jacy są. Ja wytrwale się z tym nie zgadzam i szukam dobrych stron edukacji.
I projekt "Ciekawi historii" jest jedną z nich. Na początku, kiedy koleżanki oznajmiły mi, że bierzemy w tym udział i że ja będę głównym koordynatorem w szkole, pomyślałam sobie, że to chyba żart. Że nie mam co robić, tylko brać udział w czymś, co na pewno będzie bez-na-dziej-ne. A potem przeczytałam program i mnie oświeciło. Taaaaa daaaam!
Podpisanie umowy o współpracy w projekcie "Ciekawi historii"Supet projekt, super przygoda, super pomysł. A to wszystki dzięki Towarzystwu Miłośników Historii, Uniwersytetowi Warszawskiemu i Dziejkon-owi, organizacji studenckiej na UW.
To, co nam się urodziło w ciągu roku, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Ale o co w tym wszystkim chodziło?
Szkoły uczestniczące w programie były zobowiązane do wzięcia udziału i organizacji kilku rzeczy, które były obowiązkowe oraz organizacji i realizacji swoich własnych pomysłów. Ja i koleżanki (będę potem pisać nas, jako "my") zebrałyśmy około 30 osób, które dobrowolnie zgłosiły się do projektu. Dzięki temu mogliśmy zrobić więcej niż minimum programowe. Wszystko mieliśmy dokumentować zdjęciami i krótkimi opisami.
A co robiliśmy?
Archiwum Akt Dawnych
Zagadki historyczne. Raz w miesiącu pojawiała się zagadka, której odpowiedzi nie można było znaleźć w internecie (chyba, że na stronach obcojęzycznych). Tu macie link do zagadek i odpowiedzi: https://tmh.org.pl/popularyzacja-historii/ciekawi-historii/ .
Były wizyty na wydziale historii UW oraz w Archiwum Akt Dawnych czy debata na tematy zaproponiwane nam przez TMH.
Oprócz tego zorganizowaliśmy w szkole prezentacje o średniowieczu i naukę tańca z tej epoki. Komcert piosenek z czasów dwudziestolecia międzywojennego. Oczywiście postaraliśmy się o stroje "z epoki". Były dwa sympozja historyczne z historii współczesnej. Zaprosiliśmy do szkoły również profesora Dutka i profesora Rotfelda, którzy również swoje prelekcje i rozmowę z młodzieżą oparli o historię współczesną. Zrobiliśmy dodatkowe debaty szkolne. Zaprosiliśmy również byłego powstanca warszawskiego p. Kanusza Waledzika, który swoją historią życia wzruszył nas do łez. Ale to, co było najważniejsze w tym projekcie, to że młodzież sama to wszystko organizowała, przy naszym małym wsparciu, ale i udziale. My również zaangażowałyśmy się w ten projekt. Ja na przykład śpiewałam piosenki 20 -lecia i miałam nawet afro perukę na głowie, a koleżankę wciągnęły zagadki.
Rozdanie nagród i dyplomów na UW
To bardzo nas wszystkich zbliżyło, a co najważniejsze, młodzież miała okazję dotknąć historii i zobaczyć jej bogactwo, którego zazwyczaj na lekcjach nie widać. Za to widać to było zwłaszcza na wycieczkach, oni naprawdę byli zainteresowani tym, co tam się działo.
I tak powinno być. Nauczyciel powinien być przewodnikiem i towarzyszem młodych ludzi w nauce. I ten projekt właśnie dał nam taką szansę. Że młodzież razem z nami szukała wiedzy, że nie była tylko biernym słuchaczem.
W następnym roku mam nadzieję, że będziemy kontynuować współpracę w ramach tego projektu.
I na koniec bardzo dziękuje p. dr Izdebskiemu za to, że wciągnął nas w tę przygodę😀.








Komentarze
Prześlij komentarz