Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Strażnicy - odc.7

Obraz
Siostry rozmawiają Późnym wieczorem Róża spotkała się z siostrami u siebie w salonie i oznajmiła. - Każda z nas będzie się spotykać z kapitanem. Każda z nas ma tę samą wiedzę, tyle samo czasu, więc nie widzę sensu ciągłych sesji z Karolem Nowakiem. - Dzisiaj cię oświeciło? – zapytała Kalina. - Dokładnie. Oni nic nie wiedzą, nic. A ja nie mogę się z nim codziennie spotykać i tłumaczyć mu oczywistych oczywistości. - Przecież ci się podoba, powinnaś lecieć, jak na skrzydłach – śmiała się Malwina. - Nie wiem kto ci takich bzdur naopowiadał – zaperzyła się Róża – on mnie nie interesuje. Jeśli już się kimś zainteresuje, to prędzej będzie to osoba z baśniowych stworów niż człowiek. - Pożyjemy, zobaczymy – odezwała się Kalina – a na razie powiedz nam, jak widzisz nasze spotkania i czy on o tym wie. - Tak. Dzisiaj to omawialiśmy i doszliśmy do dwóch wniosków. - Jakich? - Pierwszy, że nie ma sensu spotykać się codziennie, a drugi, że będziemy się stawiać u kapitana tylko na wezwanie, kiedy nie b...

Cypr cz.1

Obraz
  Poleć na Cypr mówili, złapiesz trochę słońca mówili. Tymczasem na Cyprze: burza za burzą, wiatr łeb urywa i raz na jakiś czas spada z nieba grad.  Już na jesieni zaplanowałam z przyjaciółkami wyjazd na Cypr. I oto jestem. Na razie pogoda pod psem, ale że dzisiaj prawie cały dzień byłyśmy na wycieczce, to nam tak to nie przeszkadzało. Zwiedziłyśmy kilka ciekawych miejsc. Bizanatyjski kościół z IX wieku, gdzie mogłyśmy podziwiać średniowieczne malowidła naścienne. Małą rodzinną manufakturę Loukoumi, tradycyjnych żelkowych cukierków z Cypru. Co ciekawe, w procesie powstawania nie dodaje się  do nich żelatyny, za to mnóstwo cukru. Cukierki mają różne smaki i kolory. Potem pojechałyśmy do skały Afrodyty, która okazała się zwykłą bryłą kamienia. A ja myślałam, że ta skała będzie miała choć trochę kobiecy kształt. Pani przewodniczka opowiadała nam dużo Afrodycie, w tym, o tym jak się narodziła. Każda z nas wiedziała że Afrodyta wyłoniła się z morskiej piany, ale żadna z n...

Jastarnia – zima 2026/2

Obraz
  Jestem już w domu i piszę do was leżąc pod kocem i popijając herbatkę.   Ale myślami nadal jestem nad naszym polskim morzem, które jest najlepsze na świecie i to o każdej porze roku. Czas na podsumowanie i zdanie relacji w wycieczki do Pucka. No cóż, pewnie gdyby było cieplej byłybyśmy tam dłużej, a tak to obleciałyśmy wszystko w godzinę   i wróciłyśmy do samochodu się ogrzać. Przeleciałyśmy lotem błyskawicy rynek oraz obejrzałyśmy z zewnątrz gotycki kościół cystersów. Potem poszłyśmy do portu oraz na molo, gdzie zwyczajowo nas wygwizdało. Zatoka w Pucku jest tak zamarznięta, że młodzi ludzie grają na tafli lodu w hokeja, inni wyprowadzają pieski (niestety trzeba było uprawiać slalom między psimi kupami), a jeszcze inni ślizgają się na bojerach. My oczywiście nie weszłyśmy na lód, ale miło było popatrzeć, jak inni to robią. Puck bardzo dba o tradycję i historię, więc na rynku mogłyśmy obejrzeć rzeźbę w kształcie herbu miasta. Natomiast przy porcie znajduje się mural, ...

Strażnicy - odc.6

Obraz
   Powrót do domu Karol przez większą część drogi milczał. Róża starała się mu nie przeszkadzać, czekając, aż wszystko sobie poukłada. - Nie ma sensu dopytywać o rzeczy dla mojego mózgu niemożliwe, a jednak realne? – odezwał się w końcu. - Myślę, że powinien pan po prostu przestać się zastanawiać i przyjąć wszystko takim, jakie jest – powiedziała łagodnie. - Pomoże nam pani? – zapytał. - Tak – odparła – nauczę was, jak rozmawiać z Krajanami, jak z nimi postępować i zrozumieć. - I nie wymaże mi pani pamięci? - Babcia powiedziała, że mam pomóc, więc pomogę. Ale proszę pamiętać, że ja mam swoje życie i swoje sprawy, nie będę na każde pana zawołanie. Karol pokiwał głową, na znak, że zrozumiał, ale Róża wyczuła, że jest zniechęcony. - Niech będzie – powiedziała w końcu – będziemy się widywać po pana pracy. Pokręcimy się po mieście i będę pana pomału wszystkiego uczyć. - A moi koledzy? - Też będą mogli wziąć w tym udział – zapewniła. Zamilkli na dłuższą chwilę, którą przerwał Karol....

Jastarnia- zima 2026/1

Obraz
  Pan Bóg nam naprawdę pobłogosławił pogodą, bo mimo zimna, jest słonecznie i pięknie. Lodowica skończyła się w poniedziałek i we wtorek było można spokojnie morsować. Nie było wiatru, więc było ciepło. Minus dwa w powietrzu, więc można powiedzieć, że był zimowy upał. Słońce na niebie bez żadnej chmury. Woda spokojna i krystalicznie czysta. I po raz pierwszy od lat śnieg zalegał na plaży, a brzeg był zamarznięty. Grzech było nie wejść. Weszłyśmy z Renatą uzbrojone w czapki i maski karnawałowe na twarzach. Wzięłam kijek do selfików i telefon.... i nic nie nagrałam😖😓😩😫😭😭😭😭. Nie wcisnęłam play. I niestety nie będziecie mogli zobaczyć, jak pięknie wyglądałyśmy w tych maskach w wodzie. Na szczęście na brzegu stała osoba, która zrobiła nam mnóstwo zdjęć tylko, że z daleka. Także musicie mi uwierzyć na słowo, że te kropki w wodzie, to ja i Renata. Po morsowaniu wróciłyśmy na kwaterę na herbatkę i kisiel na rozgrzewkę, a potem poszłyśmy do portu. Piękna pogoda i brak wiatru pozwoli...